“Runy”, Joanne Harris
"Runemarks", Joanne Harris

Malbry. Mała, zupełnie zwyczajna wioska. Wszyscy mieszkańcy przestrzegają prawa. I wszyscy, jak jeden mąż, unikają mówienia o pewnych tematach. Takich jak to, że to nie szczury od czasu do czasu przebijają się przez kamienną podłogę ich piwnic i wypijają piwo, lecz gobliny… Tak, tak, gobliny! I nikt nie wie, jak się ich pozbyć. No, oprócz Maddy Kowalówny, ale przecież Maddy to wariatka! Dzikuska! Kto by jej tam słuchał. Tak bardzo inna od swojej ślicznej, słodkiej siostrzyczki Mae. Gada do siebie, patrzy na ludzi przez kółko z palców (czy nikt nie powiedział jej, że to znak magiczny, a magia jest zła?!), okazuje oznaki inteligencji (tragedia, od kiedy dziewczyny są inteligentne?!)… No, dziwadło! A na dodatek to piętno na jej ręce, znak starych bogów… Uh, zła wróżba dla niej i dla rodziny.

Kiedy w wiosce pojawia się tajemniczy obcy, Jednooki, to właśnie Maddy pierwsza go zauważa. I to ona wyraża chęć bliższego zaprzyjaźnienia się z przybyszem. Hm… Czy to na pewno dobry pomysł? Na początku nic nie wróży problemów – oprócz tego, że dziwny osobnik zaczyna opowiadać dziewczynce o magii i starych bogach. Tak, to jedyny problem, z jakim mieszkańcy Malbry muszą się zmierzyć na początku pobytu Jednookiego w ich wiosce. Większe kłopoty pojawiają się dopiero później… Kiedy młoda znika w pobliskich górach, o których wiadomo, że mają związek ze starymi bogami i czasami, kiedy ci rządzili światem. Co z tego wyniknie? Aby się dowiedzieć, przeczytaj książkę „Runy” Joanne Harris, wydaną przez Prószyński i S-ka.

runy skan

Okładka książki (skan)

Cover of the book (scan)

Malbry. A small, quite ordinary village. All residents observe the law. And everyone, en masse, avoids talking about certain topics. Such as the fact that it is not rats that occasionally pierce through the stone floor of their cellars and drink beer, but goblins… Yes, yes, goblins! And no one knows how to get rid of them. Well, besides Maddy Smith, but Maddy is a crazy girl! Savage! Who would listen to her. So different from her cute, sweet sister Mae. Talks to herself, looks at people through a circle of fingers (has no one tell her that this is a magic sign, and magic is evil?!), show signs of intelligence (tragedy, since when are girls smart?)… Well, freak! And in addition, this mark on her hand, the sign of the old gods… Uh, bad divination for her and for the family.

When a mysterious stranger, One-Eye, appears in a village, it is Maddy who first notices him. And she expresses the desire to befriend the newcomer more closely. Hm… Is that a good idea? At first nothing shows there would be any trouble – except that the strange individual begins to tell the girl about magic and old gods. Yes, this is the only problem that the residents of Malbry face at the beginning of One-Eye’s residence in their village. Larger troubles only appear later… When the young one disappears in the nearby mountains known to be related to the old gods and times when they ruled the world. What will happen? To find out, read the book “Runemarks” by Joanne Harris, published by Prószyński i S-ka.