„Złodziejka książek”, Markus Zusak
‘The Book Thief’, Markus Zusak

Książki są jak dni, które przeżywamy. Mogą być „złe”, „normalne”, „dobre” czy nawet „cudowne”. Czas związany z ich czytaniem da się porównać do wykonywanych w ciągu dnia czynności. Jeśli są one nudne, to płynie on nam bardzo powoli. Natomiast jeśli lubimy robić to, co zaplanowaliśmy – skończymy wykonywać tę czynność, zanim się obejrzymy. Każdy, kto kiedykolwiek czytał fascynującą książkę, wie, o co mi chodzi. Jedyna różnica polega na tym, że do zdarzeń z naszego życia, które są dla nas ważne, wracamy wyłącznie we wspomnieniach. Natomiast książkę, która nas zafascynowała, możemy w każdej chwili przeczytać po raz kolejny – zupełnie, jakbyśmy przenieśli się w przeszłość do początku akcji i znów ją przeżywali.
Gdybym miała opisać „Złodziejkę książek” autorstwa Markusa Zusaka, stosując wspomniane wcześniej porównanie, powiedziałabym: „To był cudowny dzień… Poznałam wielu ciekawych ludzi, miałam okazję wspominać dawne czasy i przeżyłam spotkanie ze Śmiercią”. Właśnie to niezwykłe wydarzenie było jedną z rzeczy, które zafascynowały mnie w tej książce. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z autorem, który narrację utworu włożył w „usta” śmierci – ale dzięki temu dzieło Zusaka stało się dla mnie tak niesamowite. Główna bohaterka, Liesel Meminger, zauroczyła mnie. I to nie tylko miłością do książek – choć nie ukrywam, że był to jeden z głównych czynników. Spodobała mi się jej dojrzałość, uczynność, wrażliwość na los innych. Dzięki tym cechom łatwo zjednywała sobie innych ludzi – przykładem może być chociażby Max, Żyd, który ukrywał się w domu jej przybranych rodziców. Ale nie, drogi Czytelniku! Nie będę Ci odbierać tej przyjemności. Jeśli zapragniesz bliżej poznać Liesel, dowiedzieć się czegoś więcej o Maksie, przeczytać o okolicznościach, w jakich „złodziejka książek” napisała swoją własną książkę i poznać poglądy samej Śmierci na temat wojny, idź do najbliższej księgarni i kup dzieło Markusa Zusaka opublikowane przez wydawnictwo Nasza Księgarnia. Przekonasz się, dlaczego stało się ono światowym bestsellerem.

.

Books are just like days tenhat we live through. They can be ‘bad’, ‘normal’, ‘good’ or even ‘wonderful’. Time connected to reading them can be compared to the things we do during the day. If the chores are boring, it passes by very slowly. But if we like what doing what we planned to do – we would finish that activity in no time. Anybody who has ever read a fascinating book knows what I mean. The only difference is that we come back to the events from our lives that are important for us only in our memories. And we can read the book that fascinated us one more time whenever we want to – just as if we went back in time to the beginning of the action and lived it through again.
If I was to describe ‘The Book Thief’ by Markus Zusak using the comparison I’ve talked about before, I’d say: ‘It was a wonderful day. I met many great people, I had a chance to reminisce old days and had a meeting with Death.’ This extraordinary event was one of the things that fascinated me in that book. I’ve never met any other author who’d lead the narrative from ‘the perspective of Death’ – but thanks to this Zusak’s work was so amazing for me. The main character, Liesel Meminger, enchanted me. And not only with her love for books – although I can’t hide that it was one of the main factors. I liked her maturity, helpfulness and sensitivity to other people’s fate. Thanks to these characteristics she drummed people up to herself – an example can be even Max, who was hiding in her adoptive parents’ house. But no, dear Reader! I won’t take that pleasure away from you. If you’ll will to get to know Liesel more closely, to get to know something about Max, to read about the circumstances in which ‘the book thief’ wrote her own book and to get to know the Death’s outlook about war, go to the nearest bookstore and buy Markus Zusak’s work published by Nasza Księgarnia publishing house. You’ll understand why it became the world’s bestseller.

  • Monika Cisek

    Dla czytelników znających język polski, mała reklama: moja dobra znajoma, Anna Baran, prowadzi bloga czytelniczego, na którym zamieszcza recenzje przeczytanych książek. Nie są to tylko „chwalebne” recenzje, jak moje – opisuje w nich także książki, które przeczytała, a które jej się nie podobały. Tu – recenzja „Złodziejki książek”: https://ksiazkoholiczka22.blogspot.com/2017/10/115-zodziejka-ksiazek-markus-zusak.html