Sukhshvili (gruziński balet) Kraków 2017
Sukhshvili (Georgian ballet) Cracow 2017

Interesujesz się tańcem? A może sam/sama tańczysz? Hm… jeśli na przynajmniej jedno z tych pytań odpowiedziałeś/-łaś „TAK”, to mam coś dla Ciebie. Spójrz, widzisz ten filmik? To jest fragment występu grupy Sukhshvili, baletu narodowego Gruzji. Ten akurat fragment pochodzi z końcówki całego widowiska, kiedy tancerze wykonali pokaz „na bis”, ale mogę cię zapewnić, że całość tego była równie niesamowita jak to, co widzisz. 2 części widowiska – 45 minut każda – podzielone były na pojedyncze sceny, różniące się tematyką i muzyką, do której były tańczone… No właśnie, muzyka! Orkiestra grająca na żywo. W każdej z części był jeden moment, gdy na scenie nie było tancerzy, a cała uwaga widzów skupiała się właśnie na tych „grajkach”. Całość sprawiała niesamowite wrażenie. Najbardziej „wciągnęły” mnie sceny, w których tancerze mieli na sobie długie szaty zasłaniające nogi i poruszali się w taki sposób, że moje pierwsze skojarzenie brzmiało: „Oni wyglądają jak przerośnięte lalki z tych szopek krakowskich, w których są ruchome elementy…” Występ, na którym byłam, odbył się w Krakowie, w Centrum Kongresowym ICE, ale może uda ci się jeszcze ich zobaczyć – z moich informacji wynika, że w najbliższym czasie mają mieć jeszcze kilka występów w Polsce.

Are you nterested in dance? Or maybe you dance yourself? Hm… if you answered at least one of these questions with “YES”, then I have something for you. Look, do you see this movie? This is a fragment of the performance of the group called Sukhshvili, national ballet of Georgia. This particular piece comes from the end of the entire show, when the dancers performed the show “encore”, but I can assure you that all of this was as incredible as what you see. 2 parts of the show – 45 minutes each – were divided into individual scenes, with different themes and music, to which they were danced… Well, the music! A live orchestra. In each section there was one moment when there were no dancers onstage, and the audience had all the attention focused on these “melodists”. The whole thing made an incredible impression. The scenes that “pulled me in” the most were the ones where the dancers wore long robes covering their legs and moved in such a way that my first thought was: “They look like oversized puppets of the Cracow nativity scenes, the ones which have mobile elements…” The performance to which I went took place in Cracow, the ICE Congress Centre, but maybe you can still see them – from my information, they are to have a few more performances in Poland in the near future.