“Śledztwo na cztery ręce”, Agatha Christie
"Partners in Crime", Agatha Christie

Pamiętacie zagadki z serii „Mordercza Tajemnica”, które zamieściłam na tej stronie jakiś czas temu? Tak? Jak sądzicie, od czego musiałam zacząć tworzenie ich? „Co? O czym ty mówisz?” zastanawiają się pewnie niektórzy z was. „Przecież tworząc coś takiego nie trzeba tworzyć sobie żadnego planu… Wystarczy mieć dobry pomysł na historię.” Otóż nie. Aby dobrze napisać taką zagadkę, oprócz „historii” musiałam wymyślić również kilka innych elementów. Pokażę wam to na pewnym przykładzie. Model ten równie dobrze sprawdza się przy tworzeniu jakichkolwiek zagadek, w których pojawia się rozwinięta fabuła i bohaterowie, którzy mają mieć… osobowość. Możecie go również wykorzystać, jeśli chcecie stworzyć opowiadanie lub książkę o tematyce kryminalnej… czy jakiejkolwiek innej, ale na razie przyjmijmy, że obracamy się w tym gatunku literackim, dobrze? To ułatwi mi zadanie.

  1. Zaczynam zwykle od bohaterów. Hm… Dajmy na to, chcę napisać o małżeństwie. Jak ich nazwać? O, wiem. Państwo Beresford. Nazwisko jest, teraz dodajmy im imiona – przecież co jakiś czas trzeba będzie wspomnieć, że któreś z nich coś zrobiło czy powiedziało, prawda? Nie będą wszystkiego robić razem, ani tym bardziej mówić jednocześnie. Więc na przykład mężowi dajmy imię Tommy, a żonie… Tuppence. Tak, brzmi dobrze.
  2. Mając bohaterów, zastanawiam się, gdzie i kiedy będzie się działa moja zagadka. Wy, jak już wspomniałam, możecie tak samo myśleć na przykład o „zwykłym” opowiadaniu czy książce, jeśli akurat planujecie takową napisać. Miejsce nie zawsze jest znaczące, ale powiedzmy, że państwo Beresford będą mieszkać gdzieś w USA. Nazwy miasta nie podajemy, to nieistotne. A czas? Cofnijmy się do przełomu lat 20. i 30. XX wieku.
  3. A czymże zajmują się państwo Beresford? To kolejny element, który musi zostać dodany do tej przykładowej zagadki. Zaraz, zaraz… O, już wiem! Para detektywów amatorów. Czyż to nie brzmi ciekawie?
  4. Teraz dodajmy sobie jakiś zaskakujący element, który zwróci uwagę osoby czytającej to, co stworzymy. Możemy na przykład wprowadzić do akcji przyjaciela naszych głównych bohaterów, pana… pana Cartera, pracownika rządowej agencji wywiadowczej. Ten pan Carter, powiedzmy, przychodzi do państwa Beresford z ciekawą wiadomością. Pokazuje im wydanie gazety „Daily Reader” z ogłoszeniem reklamowym „Międzynarodowej Agencji Detektywistycznej”. Co w tym niezwykłego? Na razie nic. Ale co by było, gdyby pan Carter zaproponował swoim przyjaciołom przejęcie tej agencji? Pierwotny właściciel wpadł w kłopoty, bo kontaktował się z rosyjskimi szpiegami. A gdyby państwu Beresford udało się znów rozkręcić interes, mogliby przechwytywać wiadomości od tychże szpiegów i przekazywać je do wywiadu. W międzyczasie, aby uniknąć podejrzeń, mogliby rzeczywiście rozwiązywać jakieś sprawy. Cudowny początek, prawda?
  5. Teraz, mając bohaterów, czas, miejsce i wszystkie inne potrzebne elementy, możemy spokojnie stworzyć resztę zagadki, opowiadania, czy też książki. Jeśli nie chcemy stworzyć długiej powieści, a nasza zagadka czy też opowiadanie nam się spodobało, możemy załatwić tę sprawę nieco inaczej: stworzyć kilka następnych zagadek lub opowiadań z tymi samymi bohaterami pracującymi w tym samym miejscu. Ja na przykład chętnie pociągnęłabym wątek moich bohaterów i Międzynarodowej Agencji Detektywistycznej, tworząc następne zagadki z ich udziałem. Pan Carter zniknąłby z horyzontu, pojawiając się jedynie od czasu do czasu – nie osobiście, lecz jedynie we wzmiance, że zadzwonił z jakąś informacją. O! Aby ubarwić nieco akcję kolejnych części takiego cyklu, zrobiłabym następującą rzecz: w trakcie prowadzenia danego śledztwa, Tommy i Tuppence próbowaliby myśleć jak znani detektywi z ich okresu, na przykład Sherlock Holmes i doktor Watson czy też Herkules Poirot i Arthur Hastings.

A teraz muszę się wam do czegoś przyznać. „Zagadka” na podstawie której opisywałam własny proces twórczy to tak naprawdę cykl opowiadań Agathy Christie wydany pod zbiorczym tytułem „Śledztwo na cztery ręce”. W Polsce wyszedł on nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego.

scan sledztwo

Okładka książki (skan)

Cover of the book (scan)

 

 

Do you remember the puzzles in the “murder mystery” series that I posted on this site some time ago? Yes? How do you think I started creating them? “What? What are you talking about?” Some of you are probably wondering. “After all, you do not have to make a plan while creating something like this, you just have to have a good idea for the story.” But no. In addition to the “story”, I had to come up with a few other elements as well. I will show you this on a certain example. This model is also good for creating any riddles where there is a developed story line and characters appear to have… a personality. You can also use it if you want to create a crime story or book… or any other, but for now let’s assume that we are rotating in this literary genre, alright? This will make it easier for me.

  1. I usually start with the characters. Um… Let’s say, I want to write about a married couple. How to name them? Oh, I know. Mrs. and Mr. Beresford. The surname is there now, let’s add their first names – after all, we will have to mention that one of them said or did something, right? They will not do everything together, nor talk at the same time. So, let’s give our husband the name of Tommy, and his wife… Tuppence. Yes, it sounds good.
  2. Having the characters, I wonder where and when my riddle will take place. You, as I’ve mentioned before, can think the same, for example, of a “normal” story or book if you are planning to write it. The place is not always meaningful, but let’s say the Beresfords will live somewhere in the USA. We don’t give the name of the town, it is not important. And the time? Let’s go back in time to the turn of the 1920s and 30s.
  3. What are the Beresfords doing? This is another element that must be added to this example riddle. Wait a minute… Oh, I know! A pair of amateur detectives. Doesn’t that sound interesting?
  4. Now let us add some surprising element that will draw the reader’s attention to what we create. We can, for example, introduce a friend of our main characters Mr… Mr. Carter, a worker of a government intelligence agency. This Mr. Carter, let’s say, comes to the Beresfords with interesting news. He shows them the issue of the Daily Reader newspaper with the advertisement of “The International Detective Agency”. What’s so special about this? Nothing by now. But what if Mr. Carter offered his friends to take over this agency? The original owner was in trouble because he contacted Russian spies. And if the Beresfords were able to start the business again, they could intercept messages from those spies and hand them over to the intelligence service. In the meantime, in order to avoid suspicion, they could actually solve some problems. A wonderful start, right?
  5. Now, with the characters, time, place and all the other needed elements, we can calmly create the rest of the riddle, story, or book. If we do not want to create a long novel, and we like our riddle or story, we can do this a bit differently: create some next riddles or stories with the same characters working in the same place. For example, I would like to draw the theme of my heroes and the International Detective Agency, creating the next riddles with their participation. Mr. Carter would disappeared from the horizon, appearing only occasionally – not personally, but only in a mention that he called with some information. Oh! To make the next parts of the cycle more colorful, I would do the following: during the investigation, Tommy and Tuppence would try to think like famous detectives from their time, such as Sherlock Holmes and Dr. Watson, or Hercule Poirot and Arthur Hastings.

And now I have to admit something to you. The “riddle” on the basis of which I described my own creative process is really a series of short stories by Agatha Christie published under the collective title of “Partners in Crime”. In Poland it was published by Wydawnictwo Dolnośląskie.