„Opowieści starego Krakowa”, Jan Adamczewski
"Tales of the old Kraków", Jan Adamczewski

Kraków – była stolica Polski, miasto otoczone legendami, opowieściami. Smok wawelski, żołnierze Henryka IV zamienieni w gołębie, hejnał krakowski, pan Twardowski, święty Florian i biskup Stanisław – patroni Krakowa, Lajkonik… Znamy te historie, prawda? Ale jest ich więcej. Wiedział o tym Jan Adamczewski, spisując je w swojej książce, „Opowieści starego Krakowa”. Smoka wawelskiego i gołębi krakowskich tam nie znajdziecie, ale są tam pozostałe wymienione przeze mnie legendy – i kilka innych. Przykład? Posłuchajcie…

„O KONNEJ SZARŻY KAPITANA WYTYSZKIEWICZA

                Na rogu Rynku Głównego i ulicy św. Jana wznosi się stara kamienica nazywana przez znawców Krakowa Bonerowską, jako że zbudował ją Jan Boner. Mówiono o nim, że to „człek tłusty, ale rozumu wielkiego i dowcipnego.”Był wielkorządcą krakowskim, doradcą króla Zygmunta Starego, a przy tym człowiekiem bardzo majętnym. To, że zamek na Wawelu tak pięknie wygląda, ma wspaniałe arkady – mamy do zawdzięczenia także Janowi Bonerowi. Nic więc dziwnego, że do Bonera właśnie należała jedna z najpiękniejszych kamienic w Rynku. Gdy wymarł ów sławny i bogaty ród, kamienica przechodziła z rąk do rąk, aż w wieku XVIII jej kolejna właścicielka, hrabina Wielopolska, sprzedała ją burmistrzowi miasta, doktorowi Józefowi Wytyszkiewiczowi. Gdy w roku 1787 przybył do Krakowa król Stanisław August Poniatowski, dostojnego gościa witał przemową imć Wytyszkiewicz, a dworzan i senatorów Rzeczypospolitej podejmował obiadem z kapelą.

                Po Józefie kamienicę odziedziczył jego syn – kościuszkowski oficer artylerii Kajetan Wytyszkiewicz. Pan kapitan, zajmujący się także pisarstwem, był osobą w Krakowie niezwykle popularną. Gdy na Rynku Głównym, wzdłuż linii A-B, ustawiła się w szeregu właśnie utworzona Gwardia Narodowa i gdy komendant chciał zmienić front szeregu i krzyknął do gwardzistów: „Odwrócić się zadkiem do kamienicy pana kapitana Wytyszkiewicza!” – to komendę doskonale zrozumiano i bezbłędnie wykonano.

                Kamienica Bonerowska to był dawniej prawdziwy pałac. Na pierwsze piętro, nazywane piano nobile – piętro szlacheckie – prowadziły szerokie, wygodne schody, którymi każdego wieczoru wjeżdżał pan kapitan Kajetan konno na piętro, wprost do swej sypialni. Na dole stał ordynans i trąbił blaszaną trąbką, koń rżał i lekko stukając kopytami unosił kapitana do domowych pieleszy.

                Mimo iż wiele lat upłynęło od śmierci pana kapitana Wytyszkiewicza, mimo iż nie ma już wspaniałych schodów – to w każdą noc o północy w klatce schodowej starej Bonerowskiej kamienicy słychać dźwięk trąbki, tętent kopyt i pojawia się sylwetka kapitana, ostro szarżuje, by po chwili zniknąć w drzwiach dawnego mieszkania…”

(fragment książki; została ona wydana przez wydawnictwo „SKRZAT”)

Kraków – the former Polish capital, a city surrounded by legends, stories. Wawel dragon, the soldiers of Henry IV transformed into pidgeons, Kraków bugle call, Mr. Twardowski, Saint Florian and Bishop Stanisław – patrons of Kraków, Hobby Horse… We know these stories, right? But there are more. Jan Adamczewski knew that, writing them down in his book, „Tales of old Kraków”. You won’t find the Wawel dragon and pigeons of Kraków in there, but there are other legends that I have mentioned there – and a few others. Example? Listen…

„ABOUT THE HORSE CHARGE OF CAPTAIN WYTYSZKIEWICZ

At the corner of Main Street and St. John Street, there stands an old house called Boner House by the experts on Kraków, as it was built by Jan Boner. It was said of him that he was „a fat man, but of the reason great and witty.” He was the governor of Kraków, an advisor to King Sigismund the Old, and at the same time a very wealthy man. That Wawel Castle looks this beautiful, has great arcades – we also owe Jan Boner. No wonder that it was Boner to whom one of the most beautiful buildings in the Market belonged. When this famous and rich family died out, the building was passed from hand to hand, until in the eighteenth century, its next owner, Countess Wielopolska, sold it to the Mayor of the city, Dr. Joseph Wytyszkiewicz. When in 1787 King Stanisław August Poniatowski came to Kraków, Mr Wytyszkiewicz greeted the distinguished visitor with a speech and he undertook the courtiers and the senators of the Republic dinner with the band.

After Józef, the house was inherited by his son – the Kościuszko artillery officer Kajetan Wytyszkiewicz. Captain, involved in writing, was the person extremely popular in Krakó. When on the Main Market, along the line A-B, the just created National Guard stood in a row and the commandant wanted to change the front of the row and yelled to the guards: „Turn around with your butt towards the house of captain Wytyszkiewicza!” – this command was perfectly understood and correctly executed.

Boner House was formerly a real palace. To the first floor, called the piano nobile – noble floor – led wide, comfortable stairs, up which captain Kajetan rode every evening to the floor, straight to his bedroom. At the bottom, the olderly was standing and trumpeting a tin trumpet, horse was neighing and lightly tapping its hooves, it lifted the captain to the domestic hearth.

Although many years have passed since the death of captain Wytyszkiewicz, although there is no longer the magnificent staircase – every night, at midnight in the stairwell of an old Boner House the sound of the trumpet is to be heard, the sound of hooves is audible, and silhouette of the captain appears, sharply charges forward to disappear in the door of his old apartment after a while… „

(fragment of the book; it was published by „SKRZAT” publishing house)