Jak zdać egzamin?
How to pass an exam?

     Szkoła wojskowa. Koniec semestru, pierwszy dzień egzaminów. Zdenerwowani kadeci gromadzą się przed salami, czekając na wykładowców. Ostatnie rozmowy o przerobionym na zajęciach materiale, przypominanie sobie „na szybko” faktów, których się nie pamięta… Słowem: zwykła nerwówka na początku sesji, jak na każdej uczelni. Najbardziej zaniepokojeni są ci, dla których jest to pierwszy semestr nauki, pierwszy egzamin. Jakiego rodzaju pytań mogą się spodziewać z tego konkretnego przedmiotu? Starsi studenci, którzy już kiedyś zaliczali egzamin z niego, z jakiegoś powodu są bardzo tajemniczy. Na pytania odpowiadają tylko lekkim, krzywym uśmieszkiem. „Sam się przekonasz,” mówią, jeśli ktoś jest bardzo uparty i nie przestaje nalegać.

     W końcu pojawiają się egzaminatorzy. Pierwszoroczni siadają na wyznaczonych miejscach, otwierają rozdane im arkusze. Po chwili zapada cisza, przerywana tylko szelestem kartek i cichym, jakby lekko nerwowym postukiwaniem: siedzący za biurkiem profesor uderza ołówkiem w blat. Co kilka uderzeń unosi głowę i spogląda na piszących. Przez kilka minut nie dzieje się nic niezwykłego. Młodzi ludzie pozornie nie zwracają uwagi na zachowanie wykładowcy. Po chwili jednak jedna z kadetek unosi się z miejsca. Bez słowa, z lekkim uśmiechem na twarzy, kładzie arkusz przed mężczyzną i wręcza mu indeks. Co, już? A, prawda. Zdolna dziewczyna, szybko się uczy… Można było się spodziewać, że szybko zrozumie polecenie. Otwiera jej indeks i wpisuje piątkę. Inni kadeci patrzą teraz na nią zdziwieni: dopiero po chwili dociera do nich, o co chodziło. Profesor uśmiecha się pod nosem: cóż, „kampania” egzaminów poprawkowych z pewnością zmotywuje ich do nauki. Dlaczego dziewczyna mogła być pewna, że dostanie wysoki stopień?

Odpowiedź

.

   „Ciche, jakby lekko nerwowe postukiwanie” ołówkiem o blat biurka jest w rzeczywistości wiadomością w alfabecie Morse’a. Brzmi ona: „Kto pierwszy do mnie podejdzie, dostanie piątkę”. Dlatego też kadet, który najszybciej ją rozszyfruje, może liczyć na wysoki wynik egzaminu.

Dla dociekliwych kolejna zagadka:

– -. .-. .- – ..- .-.. .- -.-. .- – – .

A military school. End of the semester, the first day of exams. Nervous cadets gather in front of the rooms, waiting for the lecturers. The last discussions about the material covered during the classes, class, hurriedly recalling the facts that you do not remember… In a word: a normal nerve-racking period at the beginning of the session, as on each university. The most worried are those for whom this is the first semester, the first exam. What kind of questions can they expect from this particular subject? Older students, who have already passed the exam in it, are very mysterious for some reason. They answer the questions with only a slight, wry smile. “You will see,” they say if someone is very stubborn and does not cease to insist.

Finally, the examiners show up. The freshmen take the appointed seats, open the sheets that are handed out to them. After a moment silence falls, broken only by the rustle of pages and quiet, as if slightly nervous tapping: the professor sitting behind the desk taps the pencil on the ladder. Every few strokes he raises his head and looks at the writing people. For a few minutes nothing unusual happens. Young people apparently do not pay attention to the behavior of the lecturer. After a while, however, one of the female cadets rises from her seat. Without a word, with a slight smile on her face, she puts a sheet before the man and hands him the index. What, already? Ah, true. A capable girl, quick to learn… One could expect that she would understand the command quickly. He opens her index and writes an A. Other cadets look at her now, surprised: only after a while does it come to them what it was about. The professor smiles to himself: Well, the “campaign” of the retake examinations will certainly motivate them to learn. Why could the girl be sure that she would get a high grade?

Answer

“Quiet, as if slightly nervous tapping” with a pencil on the desk is actually a message in Morse code. It reads: “The one who approaches me first will get an A”. Therefore, the cadet who decodes it most quickly can count on a high exam score.

Yet another riddle for the curious ones:

-.-. – – – -. – -. .-. .- – ..- .-.. .- – .. – – – -. …